4. przegląd filmowy z cyklu OBRAZY HISTORII

Między otchłanią winy a cierpieniem. Niemieckie losy w latach 1939-1945

19-25 listopada 2010. Początek codziennie o godz. 19.00.
KLUB LOKATOR,
Kraków, ul. Krakowska 27

 

Program:

 

19.11.2010
John Rabe (Niemcy/Francja/Chiny, 2009) – scen. i reż. Florian Gallenberger, wyst. Ulrich Tukur, Daniel Brühl, Steve Buscemi (130 min).

Chiny pod koniec lat trzydziestych ubiegłego wieku. Kraj targany jest zaostrzającym się konfliktem zbrojnym z Japonią, w którym to starciu istotną rolę zaczyna nieoczekiwanie odgrywać niemiecki emigrant John Rabe, dyrektor fabryki Siemensa w Nankin (w tej roli znany m. in. z filmu Życie na podsłuchu Ulrich Tukur). Nazwany chińskim Oskarem Schindlerem Rabe osobiście angażuje się w ochronę setek tysięcy Chińczyków. Śle listy do Hiltera prosząc o wstawiennictwo u Japończyków, potem zaś organizuje tzw. strefę bezpieczeństwa, w której, jak się wkrótce okazuje, schronienie znajdują nie tylko pracownicy fabryki i mieszkańcy miasta… . „Nigdy nie myślałem, że będę pokładał nadzieje w Hitlerze” wyznaje w pewnym momencie bohater. Owa przewrotność losu bodaj najpełniej wyrażona zostaje w niezwykle symbolicznej scenie, w której niemiecki kupiec, będący w istocie zdeklarowanym przeciwnikiem nazizmu, rozpościera nad swoimi chińskimi podopiecznymi parasol ochronny w postaci olbrzymiej flagi hitlerowskiej. Nakręcony przez Floriana Gallenbergera, który mimo młodego wieku (rocznik 1972) otrzymał już kilka prestiżowych nagród filmowych (m.in. Oscara za krótkometrażowy film Quiero ser), John Rabe miał swoją premierę światową podczas ubiegłorocznego festiwalu filmowego w Berlinie. Pokaz filmu zakończył się kilkunastominutowymi owacjami.

 

20.11.2010 -
Kobieta w Berlinie / Anonyma – Eine Frau in Berlin (Niemcy/Polska, 2008) – scen. i reż. Max Färberböck, wyst. Nina Hoss, Jewgeni Sidichin, Irm Hermann, Rüdiger Vogler (131 min.)

Kobieta w Berlinie to opowieść o tym, co dzieje się w momencie, gdy męska wojna, tocząca się zwykle na frontach, przenosi się nagle do kobiecego łóżka. Kiedy w kwietniu 1945 roku Armia Czerwona wkroczyła do Berlina wiadomo było już, że rozpętana przez Hitlera wojna pochłonęła miliony istnień ludzkich na całym świecie. Ostatniej wiosny przed kapitulacją Niemiec upomniała się jeszcze o kilka tysięcy innych ofiar, osób, których „rola” w dogasających już walkach dwóch wrogich obozów rozpisana została wedle płci. Stolica chylącej się ku upadkowi Trzeciej Rzeszy jako dom publiczny? A może jako zapomniana przez Boga i ludzi moralna otchłań, której piekielny charakter mógł zostać zignorowany jedynie poprzez wyzbycie się wrażliwości? W filmie Kobieta w Berlinie, będącym ekranizacją pamiętnika niemieckiej dziennikarki, która z uwagi na negatywne reakcje społeczeństwa niemieckiego, jakie pojawiły się po publikacji jej dramatycznych wspomnień, przez wiele lat pozostawała anonimowa, niemiecki reżyser Max Färberböck (Aimee i Jaguar) próbuje udzielić odpowiedzi na pytanie, czy istnieje, a jeśli tak to, czym jest moralność w czasach wojny. Prowadzi nas przez ruiny niemieckiej metropolii pełne żądnych zemsty żołnierzy radzieckich, którzy na powierzchni miasta z zacięciem zwalczają ostatnie partyzanckie oddziały wroga, w piwnicach opustoszałych kamienic dokonują zaś gwałtów na niemieckich żonach i matkach. Podszyty melodramatem, kokietujący wysublimowanymi plastycznie kadrami obraz, okraszony muzyką Zbigniewa Preisnera, w którym w głównej roli wystapiła jedna z najpopularniejszych aktorek średniego pokolenia – Nina Hoss (Nadzy, Biała Masajka, Cząstki elementarne), prowokuje również do rozważań na temat sensu i zasadności estetyzacji obrazów wojny oraz medialnego upiększania ludzkiej podłości i cierpienia.

 

21.11.2010
Ucieczka/ Die Flucht (Niemcy, 2007) – reż. Kai Wessel, scen. Gabriela Sperl, wyst. Maria Furtwängler, Jürgen Hentsch, Jean-Yves Berteloot, Angela Winkler, Hanns Zischler (180 min. – film pokazywany w 2 częściach)

Emisja zrealizowanej przez niemiecką telewizję państwową ARD dwuczęściowej opowieści o ucieczce Niemców z Prus Wschodnich przed zbliżającą się Armią Czerwoną, która odbyła się w tymże programie 2 marca 2007 roku, odbiła się głośnym echem również w Polsce (dziesięć dni przed premierą telewizyjną film został także pokazany w znanym berlińskim kinie Delphi, która to impreza stała się głośnym, medialno-towarzyskim wydarzeniem). Ów czysto medialny (trudno byłoby bowiem określić go mianem artystycznego) casus został zinterpretowany przez niektórych polskich polityków jako wydarzenie polityczne o negatywnym wydźwięku dla Polski i kontaktów polsko-niemieckich. Sprawa emisji filmu wydawała się tak ważna, iż stała się nawet przedmiotem rozmów prowadzonych między ówczesnymi prezydentami Niemiec i Polski – Richarda von Weizsäckera i Lecha Kaczyńskiego. Ucieczka, która w pierwszą niedzielę emisji zgromadziła przed telewizorami ponad 11 milionów widzów, w przeciwieństwie do pozostałych filmów prezentowanych w tegorocznej edycji „Obrazów historii”, nigdy nie trafiła do mainstreamowego (kino, telewizja, DVD) obiegu w Polsce i była tu oficjalnie wyświetlana zaledwie dwa razy – w roku 2008 przy okazji przeglądu filmów historycznych w Warszawie oraz obecnie w Krakowie w ramach 4. edycji naszego przeglądu filmowego. Reakcje na film Wessela zarówno niemieckich, jak i polskich krytyków i dziennikarzy były różnorakie. Podczas gdy jedni dopatrywali się w nim szansy na polsko-niemieckie porozumienie w jakże spornej kwestii wypędzeń, inni piętnowali jego twórców za to, iż polityczna poprawność przesłoniła im nieco bardziej kreatywne spojrzenie na problem, odebrała możliwość odkrycia jego już to artystycznego, już to komercyjnego potencjału.

 

22.11.2010
Sophie Scholl – Ostatnie dni / Sophie Scholl – Die letzten Tage (Niemcy, 2005) – reż. Marc Rothemund, scen. Frank Breinersdorfer, wyst. Julia Jentsch, Fabian Hinrichs, Alexander Held, Andre Hennicke (116 min.)

Dwadzieścia trzy lata po premierze filmu Biała róża (Die weiße Rose) Michaela Verhoevena, opowiadającego o monachijskich studentach, którzy w latach czterdziestych działali w antyhitlerowskim ruchu oporu, przedstawiciel młodego pokolenia filmowców Marc Rothemund postanowił nakręcić własną wersję ówczesnych wydarzeń. W nowym filmie o losach Sophie i Hansa Schollów spojrzenie kamery koncentruje się na postaci tytułowej bohaterki i jej psychologiczno-moralnej walce odbywającej się na płaszczyźnie wewnętrznej i zewnętrznej. Młodziutka Sophie, nie mogąca pogodzić się z reprezentowaną przez Trzecią Rzeszę wizją Niemiec i Europy, zostaje przyłapana na rozpowszechnianiu antynazistowskich ulotek i oskarżona zdradę stanu. Jednak sensacyjny wątek ukazujący jej antynazistowską działalność okazuje się jedynie punktem wyjścia do psychologicznej w istocie analizy ludzkiej porażki. Rothemund, który do realizacji filmu ukazującego ostatnie dni życia Sophie przygotowywał się kilka lat, pokazuje młodą kobietę w starciu z własną słabością, zaś w nieco szerszym ujęciu jednostkę ludzką w konfrontacji z machiną terroru, w filmie ucieleśnianą przez funkcjonariuszy hitlerowskiego państwa: śledczego Gestapo Roberta Mohra, będącego przykładem narodowosocjalistycznego formalisty oraz Rolanda Freislera, zwyrodniałego sędziego i fanatycznego wyznawcy nazizmu.

 

23.11.2010
Zamach w Wilczym Szańcu / Stauffenberg (Niemcy, 2004) – scen. i reż. Jo Baier, wyst. Sebastian Koch, Ulrich Tukur (90 min.)

„Wśród ślepców jednooki jest królem” – znane, angielskie przysłowie stanowi metaforę sytuacji, w której w ostatnim roku wojny znalazł się hrabia Claus von Stauffenberg, pułkownik Wehrmachtu, jeden z pomysłodawców i wykonawców nieudanego zamachu na Adolfa Hitlera, który 21 lipca 1944 roku odbył się w jego kwaterze w Wilczym Szańcu. Ukazujący przygotowania, przebieg i konsekwencje jednej z najbardziej spektakularnych, choć jakże dramatycznie zakończonych, akcji wojskowych, mających na celu dokonanie przewrotu politycznego, film Zamach w Wilczym Szańcu jest doskonałym przykładem typowej niemieckiej produkcji telewizyjnej, charakteryzującej się zwykle wiernością historyczną i dużym rozmachem realizacyjnym. Niezwykła dbałość o szczegóły, skrupulatna scenografia, autentyzm psychologiczny oraz umiejętne budowanie napięcia powodują, iż widz ogląda wydarzenia rozgrywające się na ekranie z zainteresowaniem, mimo że wie, jak się kończą. W swoim filmie Jo Baier zastanawia się nad ewentualnymi przyczynami niepowodzenia zamachu, choć wydaje się, że bardziej aniżeli odpowiedź na pytanie o osobistą winę, interesuje go sytuacja, w której manipulacja, kłamstwo i propagandowe chwyty – w istocie jedne z najważniejszych fundamentów, na których wsparty był społeczno-polityczny system Trzeciej Rzeszy – przez to, że znoszą kryteria prawdy i fałszu, tak dalece ingerują w sposób oglądu rzeczywistości, iż w końcu uniemożliwiają jakąkolwiek orientację człowieka w otaczającej go rzeczywistości.

 

24.11.2010
Rosenstraße (Niemcy, 2003) – reż. Margarethe von Trotta, scen. Margarethe von Trotta, Pamela Katz, wyst. Katja Riemann, Maria Schrader, Rüdiger Vogler (135 min.)

W filmie Rosenstraße Margarethe von Trotta, jedna z najbardziej uznanych reżyserek niemieckich, reprezentantka pokolenia filmowców, których twórczość w latach siedemdziesiątych odmieniła oblicze niemieckiego kina, tradycyjnie już portretuje kobiety. Tym razem opowiada historię Niemek, które w 1943 przez kilka dni protestowały przeciwko aresztowaniu ich, posiadających żydowskie pochodzenie, mężów przez Gestapo. W tym, nagrodzonym na międzynarodowych festiwalach, w Niemczech zaś dość ostro krytykowanym za manipulowanie faktami historycznymi, obrazie biernej walki obywatelek Trzeciej Rzeszy przeciwko własnemu państwu, wojna toczy się na dwóch poziomach: indywidualnym – bohaterki von Trotty występują przede wszystkim w obronie prywatnych interesów oraz uniwersalnym – działanie kobiet staje się symptomem walki z Holokaustem, zaś decyzja jednej z głównych postaci filmu o uratowaniu żydowskiej dziewczynki wydaje się potwierdzeniem stereotypowej w gruncie rzeczy roli kobiety w procesie ochrony (czy też kontynuacji) życia. Taki zabieg staje się z jednej strony próbą włączenia w oficjalną historię drugiej wojny światowej opowieści o bohaterskiej postawie kobiet, z drugiej zaś naraża reżyserkę na wspomniany wcześniej zarzut dostosowywania faktów do fabularnych i ideologicznych potrzeb filmu.

 

25.11.2010
Jeniec: Tak daleko jak nogi poniosą / So weit die Füsse tragen (Niemcy, 2001) – reż. Hardy Martins, scen. Bernd Schwamm, Bastian Clevé, Hardy Martins, wyst. Bernhard Bettermann, Michael Mendl, Anatoli Kotenjow, Irina Pantajewa (151 min.)

Film ukazuje konsekwencje wojny z perspektywy popularnego w latach dziewięćdziesiątych kina sensacyjno-przygodowego. Odbywająca się w egzotycznej scenerii, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji podróż głównego bohatera przez Azję, pościgi i strzelaniny rodem z westernu oraz wątek miłosny, będący w istocie realizacją idei porozumienia kultur, kształtują popkulturowy charakter obrazu powojennych losów niemieckich żołnierzy. Wyreżyserowana przez Hardy’ego Martinsa opowieść o trzyletniej wędrówce jeńca, któremu w 1949 roku udało się uciec z syberyjskiego łagru, jest jak dotychczas ostatnią, jednocześnie zaś najbardziej brawurową, próbą interpretacji wydarzeń sprzed sześćdziesięciu lat. Historia ta została po raz pierwszy opisana w wydanej w 1955 roku w Niemczech książce Josefa Martina Bauera, dzięki czemu ówczesna Republika Federalna Niemiec zyskała bodaj pierwszego po przegranej wojnie bohatera narodowego. O mitologicznym potencjale postaci świadczy również fakt, iż zaledwie rok później na kanwie powieści powstało słuchowisko radiowe, zaś pod koniec lat pięćdziesiątych sześcioczęściowy serial telewizyjny. Źródłem fabuły literackiej i filmowej były autentyczne nagrania sporządzone przez oficera Wehrmachtu Corneliusa Rosta relacjonującego własne przeżycia z okresu wojny. Zeznania Rosta, którego tożsamość, zgodnie z umową zawartą między nim a Bauerem przez wiele lat pozostawała nieznana, stały się powodem wielu kontrowersji. Efekty najnowszych badań stawiają bowiem pod znakiem zapytania ich autentyzm, choć akurat w przypadku filmu Martinsa, nakręconego przede wszystkim z myślą o rozrywce, ów dylemat nie posiada, jak się wydaje, większego znaczenia.

 

Wstęp wolny!

Przed filmem słowo wstępne wygłosi, po filmie zaś dyskusję z widzami poprowadzi kuratorka przeglądu – dr Ewa Fiuk.

Projekt finansowany przez
Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej

 

Organizatorzy:

  • Towarzystwo Polsko-Niemieckie w Krakowie
  • Dom Norymberski w Krakowie
  • Instytut Goethego w Krakowie
  • Klub Lokator