Max Ernst. Kochanek wyobraźni. Wystawa książek i grafik

Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha
ul. M. Konopnickiej 26.
Kraków
22.10.2013 – 07.01.2014

Urodzony w 1891 roku w Brühl koło Kolonii Max Ernst był jednym z najwybitniejszych artystów XX wieku, którego dzieło kształtowały różne kultury, języki i miejsca pobytu. W 1908 rozpoczął studia filozoficzne w Bonn, gdzie zaprzyjaźnił się m.in. z Hansem Arpem. Po wybuchu I wojny światowej został zmobilizowany. W 1918 ożenił się z Lou Strauss. Ich małżeństwo się rozpadło w 1922, po narodzinach syna. W Kolonii Ernst stał się jednym z najbardziej znanych dadaistów. Zaprezentowane na berlińskich Międzynarodowych Targach Dada w 1920 kolaże zwróciły nań uwagę André Bretona, który zaprosił go do Paryża. W roku 1924, po oficjalnym powstaniu surrealizmu, Ernst przystąpił do ruchu, z którego był potem dwukrotnie wykluczany (w 1938 i 1954). Po przeprowadzce do Paryża związał się z Marie-Berthe Aurenche, którą porzucił dla młodej IrlandkiLeonory Carrington, artystki, poznanej w 1937. W tym samym roku jego praca znalazła się na zorganizowanej przez Nazistów wystawie o „sztuce zdegenerowanej”. Po wypowiedzeniu przez Francję wojny hitlerowskim Niemcom został internowany. Uwolniono go dzięki staraniom francuskich przyjaciół m.in. Paula Eluarda. W obawie przed aresztowaniem przez drugą stronę wojennego konfliktu wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych, gdzie bierze ślub z Peggy Guggenheim. Ich małżeństwo przetrwało rok. W 1942 Ernst poznał malarkę Doroteę Tanning, z którą wyjechał do Arizony. Do Europy powrócił w 1953 roku, dwa lata później otrzymał Złotego Lwa na weneckim Biennale. W 1961 roku nowojorskie Museum of Modern Art organizuje retrospektywną wystawę artysty, kolejne odbędą się w Muzeum Guggenheima i ostatnia za jego życia w Grand Palais w Paryżu. Artysta zmarł 1 kwietnia 1976.

Przygotowana przez Institut für Auslandsbeziehungen ze Stuttgartu wystawa ilustracji książkowych i grafik Maxa Ernsta prezentuje 196 grafik, które ten wybitny artysta wykonał do dzieł m.in. Paula Eluarda, Tristana Tzary, Hansa Arpa, Franza Kafki, Kurta Schwittersa, Antonina Artauda, Lewisa Carrola i tekstów André Bretona, przywódcy ruchu i autora manifestu surrealistycznego. Ekspozycja dokumentuje przede wszystkim prace Ernsta z epoki surrealizmu, ale obejmuje także czas dadaizmu oraz pojedyncze grafiki z późniejszego okresu zdominowane zostały przez elementy kubistyczne i geometryczne.

Max Ernst należy do tych artystów, którym zawdzięczamy najwspanialsze dzieła edytorskie ubiegłego stulecia. Książka jako obiekt artystyczny mogła powstać także dlatego, że wielu twórców z różnych dziedzin zaczęło współpracować realizując dzieła będące połączeniem treści jaka wyszła spod pióra autora i formy jaką nadali jej artyści. W przypadku Ernsta będą to nie tylko eksperymenty ze strukturą i teksturą, ale także z techniką. Obok tradycyjnych litografii pojawią się kolaże, frotaże, grataże i fotogramy..

Kurator i aranżacja plastyczna wystawy: Anna Król (Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha)
Koordynator projektu: Renata Kopyto (Dom Norymberski w Krakowie)

Agnieszka Taborska

 

Przyglądając się spuściźnie po Maxie Ernscie, można pójść wieloma ścieżkami. Można wybrać klucz biograficzny i prześledzić wpływ Historii na dzieje niepokornego człowieka. Metoda ta przyniesie rezultat mogący posłużyć za kanwę do scenariusza przygodowego filmu. Można zachować się jak historyk sztuki i zbadać wpływ niemieckich romantyków i ekspresjonistów na młodego malarza oraz oddziaływanie jego dojrzałej twórczości na amerykańskie malarstwo gestu. Efekt takich badań zadziwi niejedną, obeznaną nawet ze sztuką osobę. Można pójść drogą najbardziej oczywistą, oglądając raz jeszcze dadaistyczno-surrealistyczne kolaże i obrazy. Wybór taki przyniesie niechybnie zachwyt. Można – szczególnie jeśli jest się twórcą – zgłębić tajniki wynalezionych przezeń technik. Podejście takie utwierdzi artystów w decyzji, by nie ustawać w eksperymentowaniu z materią. Można – jeśli ktoś lubi podróże, a nie udało mu się akurat samemu w nie wyruszyć – zagubić się w opowieściach o jego wojażach. Można – czemu nie? – przyjrzeć się relacjom z innymi surrealistami i skupić na analizie przyjaźni, wspólnych działań oraz wykluczeń z klanu Bretona. Można wreszcie – a nawet trzeba – poświęcić uwagę związkom Ernsta z wybitnymi artystkami, których sztuka zmieniała się pod wpływem starszego Mistrza i które na jego sztukę także oddziaływały.

Spróbujmy choć na moment wstąpić na każdą z tych ścieżek. Pierwszym wartym odnotowania wydarzeniem w życiu Maxa Ernsta było pozowanie przezeń w 1896 roku w wieku lat pięciu do obrazu ojca, „Dzieciątko Jezus”. To jedyny związany z religią, nie obrazoburczy epizod w jego dziejach. Następnym będzie ekskomunika trzydziestopięcioletniego artysty po wystawieniu przezeń obrazu „Matka Boska karcąca Dzieciątko Jezus na oczach trzech światków A.B. [André Bretona], P.E. [Paula Eluarda] i Autora”.

Cztery lata służby wojskowej, w trakcie której walczył z przyszłymi przyjaciółmi po drugiej stronie frontu, skwitował: „Max Ernst umarł w 1914 roku, w 1918 zmartwychwstał”. Doświadczenie wojennego absurdu kazało mu – wraz z Hansem Arpem – współtworzyć koloński przyczółek Dada. W 1921 roku przyjechał na zaproszenie Bretona do Paryża i otworzył pierwszą indywidualną wystawę kolaży, uznanych przez przyszłych surrealistów za istną rewolucję. Rok później przybył do Francji na stałe. Z przerwą wymuszoną kolejną wojną został w niej do końca życia.

Przyjaźń z Paulem Eluardem i jego żoną Galą (przyszłą Galą Dali) zaowocowała surrealnymi, iluzjonistycznymi malowidłami, jakimi pokrył ściany i drzwi ich podparyskiego domu. Barwną kartę historii surrealizmu stanowiły odbywające się między innymi w domu Eluardów seanse hipnotyczne, podczas których adepci kierunku ćwiczyli automatyzm i drążyli podświadomość. W 1935 roku – na znak protestu wobec wykluczenia poety z grupy Bretona – Ernst wystąpił z autorytatywnie rządzonego klanu. Papież surrealizmu polityce wykluczeń pozostał zresztą wierny do końca, ekskomunikując Ernsta w 1954 roku za przyjęcie przezeń Grand Prix za twórczość malarską na Biennale w Wenecji. I tak wenecki laur przyniósł z sobą podwójny paradoks: nie najmłodszy już, niepokorny artysta został przez Bretona włączony w rozgrywki bliskie sposobom działań partii politycznych oraz odebrał nagrodę za malarstwo, choć całe życie szukał sposobów odejścia od tego tradycyjnego medium.

Najdoskonalszą metodą „odnowienia” sztuki okazał się kolaż. Zafascynowany zjawiskiem masowego handlu, zaczął bawić się konwencją reklamujących towary z katalogów, bez których nie powstałby kolaż „Kapelusz czyni mężczyznę” (1920), wykorzystujący powtarzalność takich wydawnictw oraz sugerujący uniformizację wyglądu przedstawicieli nowej epoki. W „Antologii czarnego humoru” Breton słusznie odwoływał się do kolażowych powieści Ernsta: „ Stugłowej kobiety” (1929), „Snu dziewczynki, która chciała wstąpić do Karmelu” ( 1930) oraz „Tygodnia dobroci lub Siedmiu żywiołów głównych” (1933). Szalone zestawienia fragmentów rycin czasopism, wykresów podręczników anatomicznych i ilustracji książkowych z końca dziewiętnastego wieku do dziś wzbudzają zdumienie i śmiech, grając z oczekiwaniami ciągle zaskakiwanego widza. W 1947 roku Hans Richter zaaranżował opartą na kolażu z „Tygodnia dobroci” scenę w filmie „Sny, które można kupić za pieniądze”. Znany już z roli herszta bandytów w „Złotym wieku” Luisa Bu ñ uela Ernst tym razem wystąpił jako wybawca ofiar powodzi w sypialni pięknej damy.

Wierny postawie twórczej otwartej na halucynacje, przekonany, że „przymuszanie natchnienia” przynosi najciekawsze efekty, na kolażach nie poprzestał. W 1925 roku – szukając plastycznego odpowiednika pisma automatycznego – wynalazł technikę frotażu (od francuskiego frotter – trzeć), polegającą na rysowaniu grafitem na kartce przylegającej do nierównych powierzchni. Przeniósłszy frotaż z kartki na płótno, rozwinął technikę gratażu (od francuskiego gratter – drapać), wykorzystującą efekty zeskrobania świeżo położonej farby, a także uprawianą wcześniej przez Oscara Domingueza technikę dekalkomanii. Automatyzm gruntownie przeobraził rozumienie misji artysty. Zmieniając się z geniusza w obserwatora procesu powstawania dzieła, twórca nie malował już swoich snów, lecz – malując – śnił na jawie.

Najbardziej dramatyczny okres życia Ernsta przypadł na czas drugiej wojny i poprzedzające ją lata. W 1937 roku poznał w Londynie Leonorę Carrington, młodszą od siebie o ćwierć wieku malarkę, na której wielkie wrażenie wywarł wcześniej jego kolaż „Dwoje dzieci zagrożonych przez słowika”, reprodukowany na okładce pierwszego omówienia kiernku, „Surrealizmu” Herberta Reada. Burzliwy romans rozpoczęli wspólnym wyjazdem do Francji, a ściśle do Saint-Martin-d’Ardèche w Prowansji, dokąd uciekli przed żoną Ernsta, Marie-Berthe Aurenche. Dwa lata pozostałe do wybuchu wojny spędzili na przeobrażaniu starego gospodarstwa w bestiarium pełne fantastycznych rzeźb, wspólnej pracy. We wrześniu 1939 roku Ernst został internowany jako obywatel niemiecki. Zwolniony dzięki staraniom Carrington i Eluarda, w maju 1940 roku znów trafił do obozu. Ponowne aresztowanie wywołało załamanie nerwowe Leonory, w wyniku którego sprzedała dom za butelkę brandy i wyjechała do Hiszpanii. Dramatyczne lizbońskie spotkanie z Ernstem, uciekającym z Francji w towarzystwie Peggy Guggenheim, rozpoczęło nowy etap ich przyjaźni, kontynuowanej przez kilka miesięcy pobytu obojga w Nowym Jorku.

Okres amerykański (1941-1953) przyniósł krótkotrwałe małżeństwo z Peggy Guggenheim właśnie, kolekcjonerką i mecenaską sztuki, oraz początek związku z ostatnią, wieloletnią żoną, wybitną malarką, rzeźbiarką i poetką, Dorotheą Tanning. Ernst uczestniczył wówczas w życiu surrealistów na wygnaniu i wystawach w założonej przez Guggenheim „Galerii tego wieku”, pokazującej twórczość europejskich mistrzów. Odkrył kulturę amerykańskich Indian i zgromadził imponującą kolekcję rytualnych lalek plemienia Hopi. Pięć lat spędzonych z Tanning we wzniesionym przez nich domu w arizońskiej Sedonie obrodziło wzbogaceniem fascynującej go od dawna tematyki lasu tematem surrealnych pustynnych pejzaży, grających rolę scenerii w symbolicznych wizerunkach zniszczonej kataklizmem Europy. W 1953 roku Max Ernst wrócił do Francji. Poczucie humoru zachował do końca, umierając w 1976 roku w Prima Aprilis.

Fragment tekstu, który ukazał się w magazynie „Conrad”, dodatku do „Tygodnika Powszechnego”.

Program towarzyszący:

wtorek, 22.10.2013, godz 14.00, Pałac pod Baranami
"Nie tak jak w raju” - Spotkanie z pisarką Agnieszką Taborską.
Prowadzenie: Marek Zaleski

 

Pokazy filmowe:

  • środa, 23.10.2013, godz. 19.00
  • niedziela, 1.12.2013, godz. 17.00
  • wtorek, 7.12.2013, godz.17.00

- Max Ernst: moje wagabundowanie – mój niepokój (Max Ernst: Mein Vagabundieren – Meine Unruhe),
Niemcy 1991, film dokumentalny
reżyseria: Peter Schamoni

Dokument zrealizowany z okazji 100 rocznicy urodzin Maksa Ernsta. Jest filmowym kolażem materiałów archiwalnych i zdjęć historycznych wykonanych przez samego artystę i nowych ujęć nakręconych przez autorów tego obrazu w Stanach Zjednoczonych, Francji i Niemczech. Zawiera także fragmenty filmów, w których Ernst wziął udział, jak choćby „Złotego wieku” Louisa Buñuela czy „8x8” Hansa Richtera. Reżyser wykorzystał zarówno wywiady z Ernstem, jak i wypowiedzi osób z nim związanych.

 

  • 25.10.2013, godz. 19.00

- Zróbmy najpiękniejszą książkę świata, Niemcy, 2010, film dokumentalny
reżyseria: Gereon Wetzel, Jörg Adolph

Gerhard Steidl to właściciel słynnego domu wydawniczego w Göttingen, w którym produkowane są najwspanialsze albumy na świecie. Obowiązuje tu jedna zasada: najpierw powstaje pomysł, a dopiero potem książka. 40 lat temu ta zaskakująca marketingowa postawa okazała się skuteczna i stała się początkiem zawrotnej kariery 19–letniego wówczas Steidla. Dzięki temu w kolejce do współpracy ze Steidlem ustawiają się najwięksi i najbardziej renomowani fotografowie i artyści.

 

  • 27.10.2013, godz. 19.00

- Sny, które można kupić za pieniądze, USA, 1946
reżyseria: Hans Richter

Jest to jeden z najważniejszych filmów dokumentujących okres pierwszej awangardy, składający się z siedmiu epizodów i połączony w całość przez Hansa Richtera. Epizod pierwszy to miniaturowy, kostiumowy dramat, którego autorem jest Max Ernst, współreżyser i współtwórca scenariusza filmu. Kolejne zrealizowali m.in. Fernand Léger, Man Ray, Marcel Duchamp i Alexander Kalder. Ostatnia część, wyreżyserowana przez samego Richtera, przedstawia mężczyznę łączącego poszczególne epizody. Choć film liczy sobie już 70 lat, dalej uchodzi za jeden z czołowych obrazów prezentujących awangardowych twórców, których nowatorskie, jak na tamte lata, pomysły wywarły ogromy wpływ na późniejszą kinematografię.

 

  • 28.10.2013, godz. 19.00

- tvSSFBM EHKL - Surreal Film, Wielka Brytania (2001)
reżyseria: Francis Hanley 
artyści: Salvador Dali, Max Ernst, Louis Buñuel.

Brytyjski dziennikarz i autor Jonathan Meades zrealizował dla telewizji BBC film dokumentalny poświęcony surrealizmowi. Dziwny tytuł tej produkcji, tvSSFBM EHKL to zaszyfrowane słowa „Surreal Film”. Jest to pełna humoru, psychodeliczna podróż przez surrealistyczny świat. Poznajemy dzięki niej źródła i najważniejsze cechy tego artystycznego kierunku. Meades, którego w filmie oglądamy w roli prezentera, przedstawia zarówno najsłynniejszych artystów ruchu: Salvadora Dali, Maksa Ernsta czy Louisa Buñuela jak i fikcyjne postaci z książki Lewisa Carrolla Alicja w krainie czarów.

Organizatorzy:

  • Dom Norymberski
  • Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha

Partnerzy:

  • KBF
  • Miasto Kraków
  • Fundacja Tygodnika Powszechnego

Właściciel wystawy:

  • Ifa - Institut für Auslandsbeziehungen e.V., Stuttgart

 

Wystawę zrealizowano przy wsparciu Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej

 

Projekt odbywa się w ramach Międzynarodowego Festiwalu Literatury im. Josepha Conrada