Promocja książki Eginalda Schlattnera "Czerwone rękawiczki"
z udziałem autora
Środa, 20.04.2005, godz. 18.00
Muzeum Galicja, Kraków, ul. Dajwór 18



Eginald Schlattner, ur. 1932 w Arad, dzieciństwo i młodość spędził w Fogarasz u stóp Karpat. Pochodzi z zamożnego mieszczaństwa saskiego (ojciec był kupcem i przemysłowcem), od pokoleń zamieszkałego na terytorium dzisiejszej Rumunii, spokrewnionego z arystokracją austro-węgierską. W życiu pisarza tragiczną cezurę stanowi dzień wkroczenia Armii Czerwonej do Rumunii. Wtedy prohitlerowska Rumunia nagle zmieniła front, a młody Schlattner i jego rodzina z dnia na dzień z szanowanych obywateli, filarów porządku społecznego, stali się wrogami, osobami niepożądanymi, narażonymi na prześladowania we własnym kraju.

Na krótko przed zakończeniem studiów, w grudniu 1957 roku, Eginald Schlattner zostaje aresztowany i pod zarzutem uczestnictwa w spisku antypaństwowym osadzony w więzieniu w Braszowie. W wyniku długotrwałych brutalnych przesłuchań, podczas których wypytywany jest przede wszystkim o przedstawicieli inteligencji pochodzenia niemieckiego, zwłaszcza pisarzy, załamuje się i po kilku miesiącach decyduje się zeznawać. Obciąża m.in. własnego brata, który także trafia do więzienia. By ocalić przed prześladowaniami kilkuset studentów, członków kółka literackiego, składa zeznania obciążające pięciu literatów. Występuje jako świadek oskarżenia w procesie pokazowym. Sam zostaje oskarżony o "niezłożenie doniesienia o zdradzie stanu" i skazany na dwa lata więzienia, na poczet kary zostaje mu zaliczony areszt śledczy. Po wyjściu na wolność wraca do rodzinnego Fogarasz. Naznaczony piętnem zdrajcy, nieufnie traktowany przez rodzinę i dalsze otoczenie, z trudem powraca do normalnego życia. Nie mogąc się dalej kształcić, podejmuje pracę jako wyrobnik w cegielni. Nie ulega namowom bliskich, którzy chcą go skłonić do wyjazdu do RFN.

Po kilku latach udaje mu się dokończyć studia inżynierskie, a w 1973 roku powraca do studiów teologicznych. Od 1978 jest pastorem w niewielkiej wsi w pobliżu Hermannstadt/Sibiu, gdzie opiekuje się garstką starych Niemców. W jego parafii większość stanowią Cyganie. Pastor Schlattner pracuje również jako kapelan więzienny.

W momencie aresztowania był młodym, nieźle zapowiadającym się pisarzem, laureatem pierwszych nagród. Po wyjściu z więzienia nie powraca do literatury. Dopiero po wielu latach zaczyna pisać powieści wyraźnie autobiograficzne, w których przywołuje najbardziej tragiczne momenty swego życia.

Wydana w lutym 2001 druga powieść Schlattnera Rote Handschuhe (Czerwone rękawiczki) zaczyna się od aresztowania młodego narratora. Właściwa akcja obejmuje dwa lata więzienia i kilka pierwszych miesięcy po wyjściu na wolność - próby podjęcia nowego życia. Autor dokładnie, jakby wręcz beznamiętnie opisuje czas spędzony w więzieniu. Bez użalania się nad sobą, epatowania grozą sytuacji, po prostu szczegółowo rejestruje wydarzenia oraz towarzyszące im własne myśli i uczucia. Pierwsze wrażenia, szok i bunt, próby ukrywania prawdy podczas przesłuchań, potem rezygnację, długie ponure miesiące wypełnione jedynie pragnieniem śmierci, poczucie beznadziejności własnej sytuacji, lęk o losy najbliższych i przyjaciół.

W niezliczonych retrospekcjach, będących często krótkimi, klikuzdaniowymi historyjkami, wręcz hrabalowskimi anegdotami lub dłuższymi opowieściami, pojawiają się zdziwaczałe arystokratyczne ciotki (stara ciotka stwierdza, że nie ma ochoty żyć w komunizmie, więc na piechotę wyrusza do Austrii, do cesarza, i zostaje złapana w polu kukurydzy, inna staruszka ma zostać deportowana, lecz upiera się, żeby na listach deportacyjnych umieścić także wymyślne imiona jej kilkunastu kotów, które koniecznie chce zabrać ze sobą) i wujowie (np. jeden z wujów narratora, zubożały arystokrata zostaje bezdomnym, uwielbianym przez całe miasto królem żebraków), reprezentujący różne narodowości koleżanki i koledzy ze szkoły i studiów wraz z rodzinami, węgierska służba w domu Schlattnerów, cygańscy królowie, tajemnicze dzieci-podrzutki, świeżo upieczeni lokalni działacze partyjni, którzy po wypędzeniu panów i burżujów robią wszystko, by się do nich upodobnić, sascy duchowni i pisarze, z którymi narrator się przyjaźni i prowadzi długie dysputy. Studencki wyjazd na wieś, w ramach praktyk zawodowych, podczas którego studenci mają namawiać chłopów do kolektywizacji, jest świetną okazją do przedstawienia kilku wyrazistych scenek z życia wsi, jak na przykład odwiedziny starej niedołężnej arystokratki w zrujnowanym zamku, w którym spędziła dzieciństwo, teraz zamienionym w stajnie i spichlerze. Barwną galerię tworzą także współwięźniowie, przez krótszy lub dłuższy czas dzielący z narratorem celę: węgierski aktywista partyjny, który popadł w niełaskę, myśliwy naganiający zwierzynę partyjnym bonzom, ortodoksyjny mnich, katolicki ksiądz, młody robotnik rumuński, żydowski antykwariusz. Każdy z nich ma wiele własnych historii do opowiedzenia, każdy reprezentuje inny wycinek tej niezwykle fascynującej, wielobarwnej mozaiki narodów, kultur i języków, jaką stanowi Siedmiogród.

Z opowieści i wspomnień wyłania się także zarys historii tego obszaru: od osiedlenia się Niemców w średniowieczu, przez zmiany przynależności państwowej, złote czasy monarchii austro-węgierskiej, lata wojny, aż po tragiczny dzień wkroczenia Armii Czerwonej, po którym nastąpiły bezwzględne wysiedlenia, wywłaszczenia, prześladowania i czystki.

Alicja Rosenau

 

Organizatorzy:
Dom Norymberski
Wydawnictwo Czarne
Muzeum Galicja